Nietypowa działka już na samym początku postawiła przed nami wyzwanie – dorodny dąb, który wnosi ogromny urok, ale ogranicza możliwości kształtowania zabudowy. Postanowiliśmy wykorzystać go jako naturalną przesłonę kadrującą widoki i „ocinającą” działkę od nieatrakcyjnej zabudowy na zachodzie.
Kolejne przełamania wprowadzone w parterze pozwoliły adekwatnie doświetlić każde pomieszczenie i otworzyć się na widoki: strefa dzienna „łapie” wschód i południe, wysunięty ogród zimowy, mający mieścić kolekcję egzotycznych roślin właścicielki, jest naświetlony od wschodu po zachód słońca.
Prywatność strefy tarasowej zapewnia skośne oskrzydlenie dwukondygnacyjną bryłą mieszczącą sypialnie, gabinety, łazienki oraz ustawiony pod kątem garaż – surowy prostopadłościan, wychodzący przed szereg i zamykający postronnym najazd na strefę wejściową domu. Uzyskaną w ten sposób sielską i słoneczną przestrzeń wypoczynku wzbogaca rozedrgany cień tysięcy liści dębu, tańczący na prostej, ceglanej elewacji budynku, wślizgujący się na drewniany taras i pod jego rozległe zadaszenie. Okna sypialni na piętrze i gabinetu na parterze odcinają się od nasłonecznionego południa i kierują na cieniste partie ogrodu.